Skala trudności tras narciarskich


W Polsce jak i w innych krajach obowiązuje system oznaczeń narciarskich tras zjazdowych, nartostrad, tras biegowych i szlaków narciarskich stosowany w ośrodkach narciarskich i umożliwiający narciarzom wybór tras odpowiadających ich umiejętnościom. Nie istnieje jednak jednolity światowy system oceny trudności tras, jednak w większości krajów stosuje się oznaczenia kolorami (według skali niebieski-czerwony-czarny z rosnącym stopniem trudności) lub kształtami znaków ustawionych wzdłuż tras.

[Grafika ma się otwierać w nowym oknie? Przytrzymaj Shift i klikaj na grafikę]


Przykład tras zjazdowych w zależności od nachylenia stoku - nachylenie oddane realnie.

W Polsce od 31 grudnia 2011 roku  rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych został wprowadzony system oparty na kodzie kolorowym, trzy kolory dla różnej skali trudności.
  • Trasy niebieskie łatwe, średnie nachylenie do 21% (do 12°), maksymalne 30% (17°)
  • Trasy czerwone trudne, średnie nachylenie 21-29% (12-16°), maksymalne 40% (22°)
  • Trasy czarne bardzo trudne, średnie nachylenie ponad 29% (16°), maksymalne 53% (28°)
Nachylenie stoku określane jest najczęściej w stopniach, od 0° (obszar całkowicie płaski, równinny) do 90° (pionowa ściana skalna). Niekiedy określa się nachylenie stoku poprzez stosunek różnicy wysokości do odległości w poziomie, wyrażony w procentach lub promillach (np. 5% oznacza, że na odległości 100 m różnica wysokości wynosi 5 m).

Do najbardziej stromych stoków narciarskich w Polsce należy między innymi północny stok Nosala w Zakopanem:
Trasa na Nosalu: kolor czarny - długość 650 m, przewyższenie 230 m, średnie nachylenie 35,4%.
Więcej czarnych tras w Polsce:
Ekstremalnie strome stoki można spotkać w alpach, tylko dla odważnych i dobrych narciarzy:
Ile to 78%? Na 800 m w poziomie daje to 620 m różnicy wysokości i w linii prostej zjazd o długości 1 km.
Dla porównania różnica poziomów 100 m w pionie na 100 m w poziomie to 100%  i kąt 45 stopni. Różnica 50 m w pionie na 100 m w poziomie to 50% i 26,6 stopni.

Wracając do kolorów i stopnia trudności tras. Wcześniej obowiązywał w Polsce nieco inny podział na cztery kategorie:
  • Trasy zielone bardzo łatwe, średnie nachylenie do 15% (9°), maksymalne 21% (12°)
  • Trasy niebieskie łatwe, średnie nachylenie 17-21% (10-12°), maksymalne 30% (17°)
  • Trasy czerwone trudne, średnie nachylenie 21-29% (12-16°), maksymalne 40% (22°)
  • Trasy czarne bardzo trudne, średnie nachylenie ponad 29% (16°), maksymalne 53% (28°)
W innych krajach (np: Niemcy, Austria, Czechy i Słowacja) klasyfikacja jest podobna, aczkolwiek dopuszczalne nachylenie stoków jest inne:
  • łatwy (znaki niebieskie): stok ma nie więcej niż 25% nachylenia w profilu podłużnym i poprzecznym, z wyjątkiem krótkich odcinków na otwartych przestrzeniach. Ma odpowiednio dużą szerokość. Takie trasy zwane są często skiautobahn (autostrada narciarska). W Czechach czasem oznaczana jest cyfrą „1”.
  • średni (znaki czerwone): stok ma nie więcej niż 40% nachylenia w profilu podłużnym i poprzecznym, z wyjątkiem krótkich odcinków na otwartych przestrzeniach. W Czechach – oznaczana dodatkowo cyfrą „2”.
  • trudny (znaki czarne): stok ma ponad 40% nachylenia w profilu podłużnym lub poprzecznym. W Czechach – cyfra „3”.
Jednak to nie nachylenie jest jedynym czynnikiem jaki bierze się pod uwagę przy nadawaniu koloru i stopnia trudności trasy. Przy tym samym nachyleniu trudniejszą trasą będzie trasa węższa, z muldami lub w pobliżu drzew lub słabo naśnieżana. Dlatego w Polsce czasem stosunkowo płaskie stoki mają rangę tras czerwonych czy czarnych, ponieważ nie mają takiego standardu jak szerokie trasy alpejskie.

Trasy narciarskie i snowboardowe w Austrii (lodowiec zimą).

Wyciągi i trasy - Austria.

Natomiast w Polsce większość tras to "szusy" od drzew do drzew:
Ale nie krytykujmy na siłę. Jeśli już szukać zalet tak wąskich tras, to może to być cień dawany przez drzewa, dzięki czemu śnieg może utrzymać się dłużej.

Nasze trasy często przypominają bardziej przecinkę w lesie, niż tzw. "Ski arenę".

Co warto jeszcze wiedzieć, przy wybieraniu ośrodka na wypad narciarski? To, że wiele ośrodków nieco koloryzuje swoje trasy, podkręcając parametry. Czynią to zwłaszcza mniejsze ośrodki lub te o małych górkach. Pierwszy lepszy przykład z centrum Polski - stok narciarski w Bydgoszczy. Według ośrodka trasa liczy 200-230 m, a różnica poziomów to 42 m i średnie nachylenie to 18-20%. Tymczasem prawda wygląda nieco inaczej:
Bydgoszcz, stok Myślęcinek - http://maps.geoportal.gov.pl/webclient/default.aspx - źródło.

Długość trasy liczona w poziomie to około 175 m (po stoku w linii prostej daje to niecałe 180 m), przy zjeździe jadąc "szeroko" można wyciągnąć ponad 200 m śladu za sobą. Różnica poziomów to zaś około 30 m a nie deklarowane 42 m. Górka miała pierwotnie około 92 m npm (według map topograficznych). W 2007 roku została nieco podwyższona, według jednych źródeł o 5 m, według innych nieco więcej. Dziś wysokość początkowa jest na około 100 m npm, zaś koniec zjazdu na 70 m npm, a więc mamy 30 m (co potwierdzały pomiary GPS i ciśnienia). Wychodzi na to, że średnie nachylenie to około 16-17%, a nie deklarowane 18-20%. Podobnie koloryzuje konkurencja w Unisławiu na północ od Torunia. Właściciel podaje długość trasy na 400 m i 40 m w pionie. Realnie pomiary dają długość 260 m w poziomie, czyli realny zjazd o długości nieco ponad 300 m. W pionie zaś jest tam około 35 m, czyli średnie nachylenie około 13%.

Podobnie sprawa wyglądała z kilkoma innymi stokami, na co zwrócił nam uwagę jeden z czytelników. Czasem deklarowane długości stroków były zawyżane o ponad 30%!!! Tymczasem różnica między zjazdem w linii prostej ("na kreskę") a typowym zjazdem to zazwyczaj niewiele ponad 15-25% wydłużenia trasy.



Przydatne linki na podobny temat:

Komentarze