Co łączy tragedię 9/11 z 2001 roku z wyczynem Richarda Russella z Horizon Air? Porównanie porwań samolotów.

Na temat ataków "9/11" na terenie USA w 2001 roku krąży wiele teorii spiskowych. Jednym z najpoważniejszych zarzutów dla wersji oficjalnej jest to, że osoby ćwiczące na małych samolotach oraz symulatorach samolotów pasażerskich, nie dadzą rady pilotować wielkiego samolotu pasażerskiego. 

Dodajmy pilotować w wąskich zakresie, ponieważ sprowadzało się to do obniżenia lotu i trafienia w największe budynki świata. Innymi słowy, odpadały najtrudniejsze elementy pilotażu, czyli start i lądowanie.

Odpowiedź na to pytanie przyszła w zasadzie w 2018 roku, kiedy to miało miejsce niewiarygodne porwanie samolotu, które było tak abstrakcyjne, tak nierealne, że w zasadzie nikt wcześniej by nie zakładał, że to możliwe. 

Porwanie samolotu Horizon Air przez Richarda Russella w 2018 roku to wydarzenie, które na długo zapisało się w historii lotnictwa. 29-letni pracownik obsługi naziemnej, bez formalnych uprawnień pilota, przejął kontrolę nad maszyną typu Bombardier Dash 8 Q400 i przez blisko godzinę wykonywał nim skomplikowane manewry, by ostatecznie rozbić go na bezludnej wyspie.

To, co najbardziej zaskakuje w tym zdarzeniu, to umiejętności pilotażowe Russella. Mimo braku doświadczenia, zdołał wystartować samolotem, wykonać szereg ewolucji, a nawet osiągnąć znaczne wysokości. To wszystko sprawia, że jego wyczyn wydaje się jeszcze bardziej niezwykły, zwłaszcza w porównaniu z atakami terrorystycznymi z 11 września 2001 roku.


Richard Russell nie posiadał żadnych oficjalnych licencji pilota. Jego zatrudnienie w Horizon Air wiązało się z pracą obsługi naziemnej, a nie z pilotażem. Jak sam przyznał podczas rozmów z kontrolerami lotu, swoje umiejętności pilotowania nabył w ........ grach komputerowych.

To, co najbardziej zaskakuje, to fakt, że pomimo braku formalnego wykształcenia w zakresie pilotażu, Russell był w stanie wystartować samolotem, wykonać szereg skomplikowanych manewrów (między innymi "beczkę"!!) i utrzymywać się w powietrzu przez dłuższy czas. Jego umiejętności, choć zdobyte w sposób nietypowy, okazały się na tyle zaawansowane, że pozwoliły mu na przeprowadzenie niebezpiecznej misji.

Dlaczego to takie niezwykłe?

  • Brak formalnego przeszkolenia: Russell nie ukończył żadnej szkoły lotniczej i nie posiadał wymaganych certyfikatów.
  • Złożoność samolotu: Bombardier Dash 8 Q400 to maszyna wymagająca precyzji i wiedzy.
  • Skomplikowane manewry: Russell wykonywał ewolucje, które wymagają dużego doświadczenia i umiejętności.
Kilka materiałów video o porwaniu i sprawie:





Pilotom porwanych samolotów w 2001 roku wystarczyło obniżyć wysokość i skierować maszynę na konkretny cel. Ich zadanie, choć niewątpliwie tragiczne, było pod względem technicznym znacznie prostsze. Russell natomiast, latając samolotem regionalnym, musiał zmierzyć się ze znacznie większym wyzwaniem. Bombardier Dash 8 Q400 to maszyna wymagająca precyzji i wiedzy, a manewry wykonywane przez Russella świadczą o pewnym stopniu umiejętności pilotażowych.

Pytanie, które nasuwa się w związku z tym wydarzeniem, brzmi: czy Russell był zdeterminowanym porywaczem, czy raczej desperatem, który chciał w ten sposób zakończyć swoje życie? Psychologowie próbują znaleźć odpowiedź na to pytanie, analizując jego przeszłość i motywy działania. Jednakże, prawdopodobnie nigdy nie poznamy pełnej prawdy o tym, co kierowało Russellem w chwili, gdy zdecydował się porwać samolot.

Porwanie samolotu Horizon Air to wydarzenie, które pokazuje, jak wiele zmienić może jeden człowiek, nawet jeśli nie posiada specjalistycznych umiejętności. Jednocześnie, przypomina nam o zagrożeniach, jakie wciąż czyhają na lotnictwo cywilne. Choć systemy bezpieczeństwa są coraz bardziej zaawansowane, zawsze istnieje ryzyko, że ktoś zdecyduje się je złamać.

Jakie wnioski możemy wyciągnąć z tego zdarzenia? Przede wszystkim, konieczne jest ciągłe doskonalenie procedur bezpieczeństwa na lotniskach i w samolotach. Ponadto, warto zastanowić się nad tym, jakie czynniki mogą skłonić człowieka do tak desperackiego czynu. Zrozumienie motywacji takich osób może pomóc w zapobieganiu podobnym tragediom w przyszłości.





Komentarze